Jakie badania warto wykonać przy nadmiernym wypadaniu włosów?

Spis treści

Jakie badania warto wykonać przy nadmiernym wypadaniu włosów?

Nadmierne wypadanie włosów to nie tylko problem estetyczny – często bywa sygnałem, że w organizmie dzieje się coś więcej. Dlatego zanim sięgniesz po suplement, warto zacząć od podstaw: diagnostyki.

Dlaczego badania są ważne przy wypadaniu włosów?

Badania laboratoryjne pozwalają wykluczyć niektóre przyczyny i lepiej dobrać wsparcie dla organizmu. To dobry początek – ale nie wszystko da się zbadać wyłącznie z krwi. W przypadku łysienia przewlekłego lub rozlanego analiza poziomu żelaza, hormonów tarczycy czy witaminy D może ujawnić istotne niedobory. Jednak równie ważne są czynniki lokalne, takie jak stan mieszka włosowego czy poziom proteoglikanów – których nie bada się rutynowo.

Jakie badania warto wykonać?

Podstawowa diagnostyka przy wypadaniu włosów obejmuje:

  • morfologię krwi z rozmazem,
  • ferrytynę i poziom żelaza,
  • TSH, FT3, FT4 (tarczyca),
  • witaminę D3 (25(OH)D),
  • hormony płciowe (estradiol, testosteron, DHEA-S, prolaktyna – w zależności od płci),
  • CRP lub OB (stan zapalny).

W niektórych przypadkach lekarz może zlecić również badania immunologiczne (np. anty-TPO) lub badanie trychoskopowe – oceniające stan skóry głowy i mieszków włosowych.

Ważne: Niski poziom ferrytyny może powodować wypadanie włosów, nawet jeśli poziom żelaza w surowicy jest prawidłowy. To ferrytyna odzwierciedla magazyny żelaza i ma większe znaczenie dla cyklu wzrostu włosa.

Czy badania zawsze pokazują przyczynę?

Niestety nie zawsze. Wyniki mogą mieścić się w normach, ale włosy wciąż wypadają. Dlaczego? Bo łysienie to nie tylko efekt niedoborów – to także rezultat zmian lokalnych w mieszku włosowym, np. utraty proteoglikanów, stresu oksydacyjnego czy mikrostanów zapalnych.

„Stres oksydacyjny może wywoływać stan zapalny w obrębie mieszka włosowego i zaburzać jego cykl, prowadząc do przedwczesnego wejścia w fazę telogenu.”
– Inui S. & Itami S., Experimental Dermatology, 2014

Co, jeśli badania wychodzą prawidłowo, a włosy nadal wypadają?

W takiej sytuacji warto rozważyć podejście biologiczne – nie skupiające się wyłącznie na parametrach krwi, ale na fizjologii samego mieszka. Kluczowym elementem w tej układance są proteoglikany, które regulują cykl wzrostu włosa, wspierają mikrośrodowisko brodawki skórnej i chronią komórki przed stresem środowiskowym. Z wiekiem lub pod wpływem stresu ich poziom może spadać, co prowadzi do tzw. proteoglycan follicular atrophy (PFA).

Podsumowanie

Jeśli zmagasz się z wypadaniem włosów, pierwszym krokiem powinno być ustalenie przyczyny. Badania krwi są pomocne, ale nie zawsze pokazują cały obraz. Warto łączyć diagnostykę laboratoryjną z oceną stylu życia, odżywiania i czynników biologicznych wpływających na cykl włosowy.

Coraz więcej danych wskazuje, że fizjologiczny spadek proteoglikanów w mieszku może odgrywać równie istotną rolę, jak zaburzenia hormonalne czy niedobory witamin. Dlatego warto podejść do problemu kompleksowo i zadbać nie tylko o wyniki badań, ale też o biologiczne środowisko wzrostu włosów.

Uzupełnieniem diagnostyki może być kuracja wspierająca mikrośrodowisko mieszka włosowego – np. oparta na bioaktywnych proteoglikanach zawartych w Marilex®.

Sprawdź, jak działa Nourkrin® Woman – naukowe podejście do fizjologicznego wsparcia cyklu włosa